•  

    pokaż komentarz

    Po takiej historii człowiek przestaje się bać. Skoro można było wyjść z ciszy i ciemności... Wytrwałość tej nauczycielki była niesamowita.

    •  

      pokaż komentarz

      @te1000: i intelekt ucznia. Po kilku tygodniach zorientowala sie ze znaki smerane na jej dloni oznaczaja wyrazy. Wyrazy w jezyku ktorego nie znala.

    •  

      pokaż komentarz

      @Niech_moc_bedzie_z_toba: To akurat nie takie trudne, przecież każde dziecko przechodzi ten sam proces, tyle że ucząc się rozpoznawać mówione słowa a nie smerane znaki, ale co za różnica, to też są jakieś bodźce które oznaczają wyrazy (w języku którego nie zna niemowlę, bo nie zna żadnego).

      Nawet pies się zorientuje, jeśli za każdym razem zanim podasz mu jedzenie powiesz "jedzenie" to po jakimś czasie zorientuje się że "jedzenie" (słowo w języku którego nie zna) oznacza to co oznacza. Gdybyś zamiast mówić wykonał jakiś gest albo dotknął go w charakterystyczny sposób, też by to zrozumiał. Większość psów bez specjalnych szkoleń uczy się rozumieć pewien zestaw słów.

      Słyszałem kiedyś że głuchonieme dzieci nieobjęte specjalną opieką często opanowują swój własny język migowy, zrozumiały dla nich i dla ich otoczenia. Po prostu wykonują jakieś gesty chcąc coś zakomunikować, aż do skutku, z czasem one się uczą co jest zrozumiałe dla innych ludzi a inni ludzie z ich otoczenia uczą się co mają oznaczać poszczególne gesty.

      Z resztą mówiący i słyszący ludzie robią to samo jeśli im to potrzebne (bo nie mogą akurat mówić ani słuchać), pomyśl jak na przykład na hałaśliwej imprezie chcesz zapytać kogoś, może nawet z drugiego końca parkietu, czy ma ochotę na drinka. Udajesz że przechylasz ręką szklankę przy ustach i każdy wie o co chodzi, choćby pierwszy raz w życiu widział to "słowo". Gdybyś tak spędził więcej czasu z tymi samymi ludźmi w środowisku gdzie mówienie i słuchanie jest niemożliwe, na pewno opanowalibyście bardziej rozbudowany język.

    •  

      pokaż komentarz

      @KEjAf: tylko ze ona nic nie widziala i nic nie slyszala. Gdy ktos nie slyszy lub nie widzi nie jest sprawa skaplikowaną nauczyc go czegos. Tu mogli polegac tylko na zmysle dotyku.

    •  

      pokaż komentarz

      @KEjAf ,,Udajesz że przechylasz ręką szklankę przy ustach i każdy wie o co chodzi, choćby pierwszy raz w życiu widział to "słowo. Bzdury już samo twoje słowo widział i słyszał. Twierdzę, że nie masz pojęcia o czym piszesz.
      Fantasmagorie i tyle . Tą osobą straciła wzrok i słuch czyli pròbujesz nawiązać kontakt z osobą ktòra stoi po drugiej stronie ściany. Postaw kogoś po drugiej stronie takiej ściany a potem spròbuj się skontaktować smyraniem.
      Grzecznie odpowiem p!%$@@%isz.

    •  

      pokaż komentarz

      Po kilku tygodniach zorientowala sie ze znaki smerane na jej dloni oznaczaja wyrazy.

      @Niech_moc_bedzie_z_toba: Raczej, że znaki oznaczają różne pojęcia.

  •  

    pokaż komentarz

    Absolutnie nieprawdopodobne. Próbuję sobie wyobrazić jak to jest nie móc widzieć i słyszeć, jakiego wysiłku i woli wymagało przebicie się do dziewczynki, a jakiej jeszcze większej woli i ducha wyjście z czarnego i cichego świata na zewnątrz.

  •  

    pokaż komentarz

    Dość istotnym jest fakt, że Helen nie urodziła się głuchoniewidoma. To zmienia rozumienie pewnych rzeczy, podobnie, jak w przypadku osób niewidomych/głuchych, którzy wzrok/słuch stracili a nie urodzili się tacy - pozostaje wyobraźnia, co ma ogromny wpływ na zdolności poznawcze.

    Każdy człowiek ma podświadomie w pamięci zieloną ziemię i szemrzące wody, więc ani ślepota, ani głuchota nie mogą pozbawić go tego poniekąd siódmego zmysłu — duchowego zmysłu, który jednocześnie widzi, słyszy, czuje.

    Osoby niewidome/głuche od urodzenia nie mają żadnego pojęcia, co to znaczy "zielona ziemia" czy "szemrzące wody".

  •  

    pokaż komentarz

    Zainspirowała mnie ta kobieta > Uczy się języków obcych: francuskiego, greki, niemieckiego i łaciny. Kończy studia humanistyczne, a następnie broni doktorat. Poznaje wielu ludzi sztuki i nauki, m.in. Charliego Chaplina, Alberta Einsteina czy Marka Twaina, który powie później, że dwie najbardziej interesujące osobistości dziewiętnastego wieku to Napoleon i Helen Keller.